Jest pierwsza reakcja ze strony Human Rights Watc

Рейнджерс 2: 1 Селтик (Кандеяс)
February 26, 2020
Marcar 2 gols em uma partida da Copa te coloca em boa companhia!
February 27, 2020

Jest pierwsza reakcja ze strony Human Rights Watc

Następnie kamera przesuwa się w prawo, pokazując odciętą głowę, która została umieszczona obok zabitej świni.

Ta scena nie pochodzi z Syrii ani Iraku i nie została rozpowszechniona przez terrorystyczną milicję IS. Nagranie pochodzi z Górskiego Karabachu, obszaru na Kaukazie Południowym, o który walczy od dziesięcioleci. 44-dniowa wojna między Armenią a Azerbejdżanem dopiero tutaj dobiegła końca – zwycięstwem Azerbejdżanu.

Tło konfliktu o Górski Karabach: o co w nim chodzi?

Po tym zwycięstwie w listopadzie nastąpiła długa seria przerażających zbrodni wojennych. Opisany film z telefonu komórkowego to tylko przykład. Akty te zostały popełnione, sfilmowane i udostępnione przez azerbejdżańskich żołnierzy i wszystkie mają jedną wspólną cechę: przedstawiają upokorzenia, tortury i egzekucje. Ofiary: jeńcy ormiańscy.

Na filmie powyżej lub tutaj t-online pokazuje wyalienowane fragmenty, które klasyfikują akty.

Ohydne szczegóły są trudne do zniesienia lub opisania

Szczegóły są tak ohydne, że nawet nie chcesz ich opisywać, ale dlatego tak ważne jest, aby świat o nich wiedział.

Nagrania te pokazują brutalne zbrodnie wojenne przeciwko ludności ormiańskiej i zostały udostępnione w sieciach społecznościowych przez samych żołnierzy azerbejdżańskich. (Źródło: Twitter / spriter)

Na przykład inne wideo rozpowszechniło się w połowie listopada i pokazuje żołnierza armeńskiego zmuszonego do wypowiedzenia słów "Karabach to Azerbejdżan" powiedzieć do kamery. Po cięciu znów widzisz jeńca wojennego, tym razem martwego: nabitego drewnianą listwą, którą trzymają dwaj azerbejdżańscy żołnierze.

Podczas trwającej ponad półtora miesiąca wojny, którą armia azerbejdżańska rozpoczęła 27 września, Azerbejdżan był w stanie podbić duże części terytoriów kontrolowanych wcześniej przez Armenię.

O autorze: Neil Hauer jest kanadyjskim dziennikarzem i analitykiem. Specjalizuje się w konflikcie w Syrii, a także polityce, kryzysach i konfliktach na Kaukazie Południowym i Północnym (zwłaszcza w Czeczenii i Inguszetii). Wcześniej był starszym analitykiem ds. Wywiadu w SecDev Group w Ottawie w Kanadzie oraz doradcą ds. Radykalizacji i bezpieczeństwa w UE i OBWE.

To nie tylko obejmuje to "siedem okupowanych dzielnic" byłego terytorium narodowego Azerbejdżanu, które zamieszkiwali Azerbejdżanie aż do pierwszej wojny karabaskiej na początku lat 90., a następnie były wykorzystywane przez Armenię jako strefa buforowa wokół Górnego Karabachu.

Ostatnie podboje Azerbejdżanu dotykają także dużych obszarów zamieszkałych przez Ormian w samym środku samego Górnego Karabachu – zaledwie dwa miesiące temu mieszkało tu około 30 000 Ormian, głównie w południowo-wschodnim Hadrut, który obecnie jest prawie w całości kontrolowany przez Azerbejdżan. Większość cywilów zdołała uciec na czas, ale nie wszyscy – a dla wielu z tych, którzy pozostali w tyle, którzy wpadli w ręce armii azerbejdżańskiej, konsekwencje były tragiczne.

Konsekwentne zeznania potwierdzają przemoc

Oprócz wspomnianych wcześniej filmów z egzekucji w Telegramie krąży również materiał pokazujący żołnierzy azerbejdżańskich bijących starszych cywilów w środkowym Górnym Karabachu. Organizacja pozarządowa "Grupa kryzysowa" zebrał zeznania uchodźców opisujące, jak wojska azerbejdżańskie dokonywały egzekucji na wieśniaków i podpalały domy.

(function () {var socialEmbed = document.querySelector (‘[data-embed-hash ="1973730713"] ‘); zgodęEmbedHandler.add (socialEmbed, "$ {esc.html ($ replace) .replaceAll ("\")}" , „Twitter”); }) ();

Istnieją spójne i potwierdzone oświadczenia, że ​​co najmniej pięciu cywilów, wszyscy w podeszłym wieku, zostało rozstrzelanych po tym, jak armia azerbejdżańska najechała na ich wioski. Jeden z tych mężczyzn został początkowo ranny od strzału, a następnie żołnierze i zabity z bliskiej odległości celnym strzałem w głowę.https://yourpillstore.com/pl/wonda-lips/

Być może najbardziej onieśmielający z tych filmów, pokazujący tortury i przemoc wobec armeńskiej ludności cywilnej, jest również z połowy listopada: pochodzi z niewykrywalnego obszaru w Górskim Karabachu. W nim kilku żołnierzy azerbejdżańskich spycha starszego mężczyznę na ziemię w jego domu. Jeden z żołnierzy siada na plecach mężczyzny i za życia ostrożnie odcina mu uszy – pojedynczo. Wszędzie widać krew. Słychać jęk mężczyzny z bólu.

Nagrania te przedstawiają brutalne zbrodnie wojenne przeciwko ludności ormiańskiej i zostały udostępnione w sieciach społecznościowych przez samych żołnierzy azerbejdżańskich. (Źródło: Telegram / Karabah News)

Przestępczość istnieje nie tylko po stronie azerbejdżańskiej

Ale istnieją nie tylko dowody na zbrodnie wojenne Azerbejdżanu na Ormianach: niedawno pojawiło się wideo, nakręcone przez armeńskiego żołnierza. Możesz zobaczyć rannego azerbejdżańskiego żołnierza leżącego na ziemi. Ormianin wbija sztylet w szyję i zabija go.

Najpóźniej od tego filmu było jasne, że żadna z dwóch walczących stron nie jest w żaden sposób lepsza moralnie – ale w obecnym stanie rzeczy jest o wiele więcej dowodów na zbrodnie wojenne w Azerbejdżanie niż po stronie armeńskiej.

"Jak powinniśmy żyć z takimi ludźmi?"

Filmy wideo z Azerbejdżanu dotarły również do mieszkańców Górskiego Karabachu. Niektórzy zdecydowali się również zareagować przemocą na wojska azerbejdżańskie, pomimo porozumienia o zawieszeniu broni. Jednym z nich jest (lub był) Ashot Sevyan, mieszkaniec wioski Chareknar w północno-zachodnim Górnym Karabachu. Wioska Sevyan miała zostać przekazana Azerbejdżanowi 25 listopada. Mieszkańcy stolicy Armenii, Erewania, otrzymali wówczas polecenie opuszczenia wioski. Postanowił się temu sprzeciwić i zamiast tego bronić swojego domu własnym karabinem.

Ashot Sevyan nie był gotowy do opuszczenia domu. Uzbrojony tylko w stary karabin, chciał wytrzymać do przybycia azerbejdżańskich żołnierzy. Do dziś nie jest jasne, co się z nim stało. (Źródło: Neil Hauer)

Na wideo pokazującym przycinanie uszu odpowiedział: "Jak powinniśmy żyć z takimi ludźmi?" Co wydarzyło się od czasu wywiadu z Sevyanem lub jego wioską, nie jest znane. Niektóre źródła podają, że to miejsce najwyraźniej nie mogło jednak pojechać do Azerbejdżanu. Jednak nie zostało to jeszcze potwierdzone.

Konflikt o Górski Karabach: Przywództwo Związku Radzieckiego przyznało Azerbejdżanowi obszar zamieszkany głównie przez Armenię w 1921 roku. Przeciwko temu w Górskim Karabachu powtarzały się protesty, aż pod koniec lat 80. wybuchł krwawy konflikt, w który wreszcie zaangażowała się Armenia i wraz z armią Górskiego Karabachu przejęła kontrolę nad regionem. Górski Karabach określa się jako niepodległy – w rezolucji ONZ obszar ten został przydzielony Azerbejdżanowi do czasu ostatecznego rozwiązania konfliktu. Tutaj możesz przeczytać więcej na ten temat.

Sam Alijew odniósł się do Ormian jako "psy" i "Szczury"

Rasistowska nienawiść do Ormian też "Armenofobia" zwany – nie jest odosobnionym przypadkiem w Azerbejdżanie, ale polityka państwa. Ta nienawiść odgrywa główną rolę w tego rodzaju zbrodniach wojennych. Odniesienia do dehumanizującej retoryki znaleziono wszędzie w komunikatach Baku podczas wojny: na przykład azerbejdżańskie drony były oznaczone napisem "iti qovan" zdobił to, co dosłownie "Łowca psów" znaczy.

Sam prezydent Azerbejdżanu Ilham Aliyev wielokrotnie zwracał się w swoich przemówieniach do narodu ormiańskiego jako "psy" i "Szczury" chlubiąc się postępem swoich wojsk: "Wypędzamy ich (Ormian) teraz, będziemy ich ścigać jak psy"powiedział prezydent Azerbejdżanu o armii ormiańskiej w przemówieniu 4 października.

Azerbejdżan narusza punkt zawieszenia broni

Ale tortury i przemoc wobec ormiańskich jeńców wojennych to nie wszystko: Richard Giragosian, politolog i doradca z Erewania, podkreśla: "Po wielkich stratach Armenii w niedawnej wojnie w Karabachu Azerbejdżan naruszył jeden z punktów porozumienia o zawieszeniu broni wynegocjowanego przez Rosję. Ponieważ co najmniej 50 ormiańskich jeńców wojennych nie może obecnie wrócić. Materiały w mediach społecznościowych pokazują złe traktowanie i tortury niektórych z tych jeńców wojennych. Ale Azerbejdżan najwyraźniej nadal niechętnie przestrzega podstawowych porozumień."

Giragosian to jeden z najbardziej doświadczonych ekspertów w swojej dziedzinie: współpracował m.in. z delegacją UE w Armenii, francuskim MSZ, OBWE, Departamentem Stanu USA i Kongresem USA. Obecnie widzi Armenię w ponurej sytuacji negocjacyjnej, ponieważ rząd znów musiał okazywać słabość i teraz ponownie prosić Rosję o pomoc.

Human Rights Watch udzielił wstępnej odpowiedzi

Zbrodnie wojenne powoli przyciągają międzynarodową uwagę. 2 grudnia Human Rights Watch (HWR) opublikował szczegółowy raport o złym traktowaniu jeńców wojennych w Azerbejdżanie. Jednocześnie HRW wzywa rząd w Baku do natychmiastowego zaprzestania tych przestępstw i zbadania ich.

Wieczorem 3 grudnia Armenia i Azerbejdżan zgodziły się na wymianę wszystkich jeńców. Nadal nie jest jasne, czy umowa ta dotyczy również żołnierzy i osób cywilnych, którzy zostali schwytani przed wybuchem wojny 27 września.

(function () {var socialEmbed = document.querySelector (‘[data-embed-hash ="-281765972"] ‘); zgodęEmbedHandler.add (socialEmbed, "

Temat nowego raportu o złym traktowaniu & wykorzystywanie jeńców ormiańskich: 1 / @hrw udokumentowane nieludzkie traktowanie etnicznych armeńskich żołnierzy schwytanych przez siły #Azerbejdżanu podczas konfliktu # Karabach: https://t.co/HSw5W5NBkh pic.twitter.com/EmP94G2oRd

– Giorgi Gogia (@Giorgi_Gogia) 2 grudnia 2020 r" , „Twitter”); }) ();

"Znamienne jest, że niektórzy żołnierze, którzy popełnili to maltretowanie, nie obawiali się, że zostaną sfilmowani"powiedział Hugh Williamson, dyrektor HRW na Europę i Azję Środkową. Odniósł się również do aktualnej praktyki Azerbejdżanu polegającej na nieprzekazywaniu znęcania się nad Ormianami i bezkarności. 

"Aby jeńcy wojenni mogli powrócić, potrzebna jest presja międzynarodowa"

Obecnie w Armenii toczy się kampania mająca na celu zwrócenie jeszcze większej uwagi międzynarodowej na te zbrodnie, aby zapobiec dalszej przemocy i sprowadzić do domów jeńców wojennych i szczątków zabitych. Kierowana przez doradcę medialnego i eksperta ds. Bezpieczeństwa IT Samvela Martirosyana, grupa armeńskich dziennikarzy i naukowców zebrała, udokumentowała i wysłała wszelkie dowody zbrodni wojennych do organizacji międzynarodowych i rządów, w tym OBWE i Departamentu Stanu USA.

(function () {var socialEmbed = document.querySelector (‘[data-embed-hash ="846846898"] ‘); zgodęEmbedHandler.add (socialEmbed, "

․ @ ABlinken wysłaliśmy e-mail do StateDept, USEmbassies w Baku & Wideo OBWE Dowody tortur, egzekucji & okaleczanie jeńców ormiańskich. Ormian ≠ trofea! Zaangażuj się osobiście, aby zapewnić natychmiastowe przekazanie jeńców wojennych armeńskich do #ICRC w celu wysłania ich do domu. Zaangażuj się #UntilTheyAreHome pic.twitter.com/zC1s3oLZPM

– Kornelij (@Kornelij) 28 listopada 2020 r" , „Twitter”); }) ();

Celem Martirosyana jest zapobieganie takim nadużyciom wobec armeńskich żołnierzy i ludności cywilnej w niewoli azerbejdżańskiej. "Nie pozwolimy na milczenie w tej sprawie"mówi t-online. "Już widzimy, że Azerbejdżan próbuje ten problem zetrzeć pod stołem. Potrzebna jest międzynarodowa presja, aby wszyscy jeńcy wojenni mogli powrócić i byli chronieni przed torturami."

Nawet w trzy tygodnie po zakończeniu wojny setki armeńskich żołnierzy wciąż brakuje i nie pojawiają się w żadnych statystykach. Martirosyan mówi: "Potwierdzono, że w niewoli azerbejdżańskiej przebywa kilkunastu cywilów i około 50 żołnierzy."

Azerbejdżan przejmuje Górny Karabach: wojujący ojciec pozostaje Przemoc trwa: co ma wspólnego wojna w Górskim Karabachu z Niemcami Wojna o Górski Karabach: tutaj przeżywasz historyczny moment

Tak więc przynajmniej dla tych więźniów pozostaje niewielka nadzieja – pomimo wielu udokumentowanych okrucieństw, które wyszły na jaw w ciągu ostatnich kilku tygodni. Nie jest to jednak pocieszenie dla rodzin ofiar zabitych i torturowanych.

Możesz przeczytać niemiecką wersję tego artykułu tutaj.

Wykorzystane źródła: Własne badania Wątek na Twitterze wg "Grupa kryzysowa"- Asysta przy zeznaniach z Górskiego Karabachu The National News: Raport autora Neila Hauera o Ashotie Sevyanie, który nie chce uciekać, ale chce walczyć z Wikipedią: nastroje antyarmeńskie w Azerbejdżaniexsam.az: raport Azerbejdżanu o "Drony myśliwskie dla psów"Civilnet: Armenia i Azerbejdżan zgadzają się na wymianę jeńców wojennych Human Rights Watch: Azerbejdżan nadużywa i poniża ormiańskich więźniów z warmorejak mniej źródeł

Jeśli pojawiają się spory w projektach budowlanych, warto, aby klient miał jakąś dźwignię. Grupa interesu daje teraz wskazówki – i ostrzega przed pewnym porozumieniem. 

Dla budowniczych może być sensowne, aby mieć jakąś dźwignię pod koniec projektu budowlanego. Zwraca na to uwagę Stowarzyszenie Prywatnych Budowniczych (VPB). W przypadku konsumenckich umów o roboty budowlane, które są zawierane od 2018 roku, ostatnia rata musi wynosić co najmniej dziesięć procent. Powinno to stanowić zachętę dla firm do eliminowania niedociągnięć.

Koszty mieszkaniowe w Niemczech: spirala cenowa nie ma końca w zasięgu wzroku Obsługa i kontrola: co najlepiej chroni budowniczych przed upadkiem budynku Może to być kosztowne: typowe błędy popełniane przez prywatnych budowniczych

Prawo do stawki dziesięciu procent

Z doświadczenia VPB wynika jednak, że nie jest to uwzględniane we wszystkich planach płatności zaliczkowych.